Łosio-śmietniczko-sarna postanowiła przygotować na dzisiejszą ogromną ucztę bardzo polskie, bardzo wiejskie i bardzo chłopskie placki ziemniaczane. Jak się później okazało wszystko było jeszcze bardziej pierwotne dzięki nieprzewidzianemu braku jaj wiejskich. Wymieszałyśmy więc wszystko co miałyśmy i zaczęłyśmy
smażyć.
Smażyłyśmy…
i smażyłyśmy,
aż wysmażyłyśmy.
Postanowiłyśmy urozmaicić nasz chłopski stół wiejskimi pajdami chleba ze smalcem i ogórkami kiszonymi.
A oto jak się wszyscy zajadali....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz