sobota, 7 maja 2011

BIWAK MAJOWY-KUNA

Kawałek przez miasto,

Większa część przez las,

Brak pierwszego punktu,

Nie przeraził nas.

Drugi punkt zdobyłyśmy,

Nawet bez problemu,

Lecz się natrudziłyśmy,

By stawić czoła trzeciemu.

Czwarty, piąty poszedł gładko,

Chociaż strzałki były rzadko.

Potem czas był na ognisko,

A polana była blisko.

Pierwsza dołek wykopała,

Druga cegły przytachała,

Trzecia po drewno poleciała

Czwarta jedzenie nam szykowała.

Tuńczyk, groszek, ryż z kurkumą,

Były naszych zmagań sumą.

Nawet nam to smakowało,

Szkoda, że było tak mało.

Robiłyśmy trzecie koło,

Już nie było nam wesoło.

W poszukiwaniu punktu szóstego,

Straciłyśmy nadzieje na wyjście z lasu tego.

Cztery punkty mamy,

I z dumy pękamy!

ZASTĘP KUNA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz